okucie rozluznione
Okucie rozluźnione ma bowiem dążenie do posuwania się w raz nadanym mu kierunku. Przy każdem uderzeniu tarana, które na okucie działa już nie w kierunku osi, lecz pod kątem, stan się pogarsza, aż w końcu trzewik zupełnie się przechyli lub nawet odłamie rys. 2 i 3. W ten sposób osiąga się rzecz wręcz przeciwną, niż zamierzano ostrze albowiem zamiast być zabezpieczone i wzmocnione, wskutek poszarpania przy obluzowywaniu się okucia będzie tak uszkodzone, że o dalszem zagłębianiu się pala już prawie mowy być nie może. ... Używanie okuć do zabezpieczenia ostrza od zgniecenia polega jedynie na błędnym wniosku. Dla ostrza bowiem jest wszystko jedno, czy znajduje ono opór w gruncie, czy w okuciu, trzewik więc jedynie pośredniczy w przekazaniu.wbijaniu nieuniknione jest gwałtowne oderwanie okucia i połączone z tem uszkodzenie ostrza.